Szwajcarskie zegarki

03.11.2010, godzina 00:14

Większość lubianych na polskim rynku marek zegarków to produkty firm pochodzących z Szwajcarii. Od tak drogich i ekskluzywnych firm jak Omega, przez sporo tańsze ale cały czas luksusowe jak Tissot, aż do bardziej przystępnych dla zwykłego zjadacza chleba takich jak Swatch czy Adriatica. Jak to się dzieje, że Szwajcarzy potrafią robić tak idealne i niezawodne zegarki, nawet za wielce przystępne pieniądze?

Adriatica

Można podejrzewać, że największy wpływ na ich dokładność i skrupulatność ma system polityczny działający w Szwajcarii. Zwykle określany jest on mianem demokracji bezpośredniej. Chodzi o to, że w Szwajcarii o każdej rzeczy decydują mieszkańcy tego kraju. Zarówno niewielkie jak i ogromnie ważne rozwiązania dla całego państwa są głosowane przez Szwajcarów na referendach, albo plebiscytach. Dzięki temu Szwajcarzy od dziecięcych lat uczą się odpowiedzialności za podejmowane przez siebie wybory, a także tego, że mają ogromny wpływ na to co się wokół nich dzieje. Przekłada się to na ich podejście do pracy, dobrze wiedzą, że godne uwagi są nawet najmniejsze szczegóły i nawet do nich trzeba się ogromnie przykładać. Przez taką dbałość każdy zegarek, który produkuje się w Szwajcarii jest znany z rewelacyjnego wykonania i niezwykłej trwałości.

Szwajcaria najbardziej znana jest ze swoich banków i zegarków. Największą zaletą szwajcarskich kont jest nie udzielanie nikomu informacji, a zegarków jakość wykonania. Dlaczego szwajcarzy są tak rewelacyjnymi zegarmistrzami?

Pierwsze firmy wytwarzające zegarki otwierano w Szwajcarii w połowie XIX wieku. Na początku robiły zegarki kieszonkowe i wolno stojące, a także naścienne. Szybko dzięki doskonałej jakości i wytrzymałości zyskały ogólnoświatową akceptację. Gdy na początku XX wieku do przemysłowej produkcji trafiły zegarki na rękę, szwajcarskie firmy miały już niezwykle mocną pozycję. Jednak dzięki zegarkom na rękę zdobyły one pozycję niezrównanych liderów w produkcji luksusowych zegarków. To właśnie w szwajcarskie zegarki zostali „uzbrojeni” kosmonauci po raz pierwszy lecący w kosmos.